Chcę przedstawić kilka zasad dotyczących modyfikacji sprzętu.

Modyfikacje wzmacniaczy.

    We wzmacniaczach są dwa trendy dotyczące zmian, zależnie od gustu posiadacza. Pierwsza to ogołocenie toru sygnałowego ze wszelkich rzeczy wpływających na dźwięk i wygląd wzmacniacza - to dla ortodoksyjnych audiofili, którzy chcą kształtować barwę dźwięku dobierając kable. Drugi trend to wzbogacanie układów, poszerzając zakres regulacji barwy dźwięku i zmieniając charakterystykę układu Loudness (kontur). W obu przypadkach ważne też są użyte elementy, lub ich wymiana na lepszej jakości, które w pewnym niewielkim stopniu wpływają na brzmienie wzmacniacza.
    Bardzo ważne są kondensatory elektrolityczne w torze sygnałowym, które powinny się charakteryzować jak najmniejszym prądem upływu, niską i równa impedancją w szerokim zakresie przenoszonych częstotliwości oraz dużą odpornością na wpływ środowiska (temperatura, wibracje). 
    Nie mniej istotne są kondensatory elektrolityczne w zasilaczu, które powinny mieć duży prąd zwrotny i niską impedancję. Dobrze jest też zastosować zamiast jednego większego kondensatora dwa mniejsze, poprawi to te dwa wymienione parametry. Jedna ważna uwaga, jeżeli stosujemy kondensatory o niskim ESR to nie wolno ich blokować innym kondensatorem o małej pojemności, ponieważ to może doprowadzić do wzbudzenia układu. A to dla tego, że kondensatory o niskim ESR posiadają większą indukcyjność szeregową i wraz z takim równoległym kondensatorem oraz układem wzmacniacza (zmiennym obciążeniem) mogą stworzyć obwód drgający tworzący ciągłe lub gasnące oscylacje.
    Kondensatory blokujące w źródłach prądowych powinny mieć niski ESR aby wytłumić szumy śrutowe diody stabilizacyjnej, czy złącza baza/emiter tranzystora w źródle, które mogą się nałożyć na sygnał. 
    Oczywiście kondensatory użyte do modyfikacji powinny też mieć dużą żywotność, ponieważ po czasie będą one tracić pojemność. Zaradzić temu można stosując kondensatory na napięcie dużo większe od wymaganego i wykorzystać proces formowania kondensatora do wyrównania strat pojemności.
    Rezystory emiterowe tranzystorów mocy powinny być bezindukcyjne. Można wtedy zastosować mniejsze pojemności kompensujące i poszerzyć pasmo przenoszenia wzmacniacza. Tak samo rezystory w torze sygnałowym, ponieważ będą one miały mniejszy wpływ na charakterystykę przenoszenia wzmacniacza, szczególnie w górze pasma.
    Ważne są też użyte wzmacniacze operacyjne (jeżeli są). Producenci przeważnie stosują najtańsze możliwe rozwiązania, lub promują swoje produkcje. Należy pamiętać, że największy wpływ na konstrukcję budżetowych wzmacniaczy mają księgowi. Przy wymianie takich wzmacniaczy należy się kierować takimi parametrami jak niskie szumy, niskie zniekształcenia (THD) oraz dużą szybkość narastania sygnału na wyjściu (S/R).
    Również tranzystory powinny mieć jak najszersze pasmo przenoszenia (pasmo mocy), odpowiednio duże wzmocnienie (beta, Hfe, H21e) a tranzystory mocy przede wszystkim duży zapas mocy admisyjnej i prądu kolektora.
    Uwaga! Zamontowanie tranzystora o większej mocy nie skutkuje zwiększeniem mocy wzmacniacza. Moc wyjściowa wzmacniacza określona jest tylko przez dwie zmienne - napięcie zasilania i impedancja obciążenia. Moc transformatora i tranzystorów to wymóg, który należy spełnić aby wzmacniacz działał poprawnie. Tak jak odpowiedni rozmiar buta.

Zwiększenie mocy wzmacniacza.
Aby zwiększyć moc wyjściową wzmacniacza należy wymienić transformator sieciowy na taki, który daje większe napięcie. Oczywiście to nie wystarczy. Należy zadbać o to aby elementy nie pracowały ponad swoimi możliwościami. Dlatego jeżeli to konieczne trzeba wymienić kondensatory elektrolityczne w zasilaczu i inne blokujące linie zasilania oraz przede wszystkim tranzystory mocy i sterujące na takie aby wytrzymały napięcie pracy i oddawaną moc. W miejscach gdzie nie występuje statyczna polaryzacja lecz dynamiczna należy dopasować wartość rezystorów, żeby nie przekroczyć dopuszczalnych prądów i wydzielanych mocy. Przeróbka jest opłacalna, ponieważ wiele modeli funkcjonalnie i konstrukcyjnie jest bardzo podobnych, jeżeli nie identycznych a różnią się jedynie mocą wyjściową.

    Dla lepszego komfortu obsługi można zadbać o nowe lub lepszej jakości potencjometry i przełączniki. Bezpośredniego wpływu na brzmienie to raczej nie będzie miało, chyba że stare przełączniki i potencjometry były zanieczyszczone (wyschnięte) i źle kontaktowały. Nowe potencjometry jeżeli będą lepszej jakości to mogą zapewnić większą równomierność i współbieżność regulacji oraz dłuższą bezawaryjną pracę.
    Innym kosmetycznym zabiegiem, poprawiającym jednocześnie komfort jest wymiana standartowych gniazd głośnikowych na terminale lepszej klasy obsługujące jednocześnie banany, widełki jak i gołe przewody. To samo tyczy się gniazd wejściowych chinch/RCA. Jeżeli nie poprawią jakości to na pewno podbudują własne ego.
    Spotykane są też inne abstrakcyjne pomysły, ale wymienię je tylko jako egzotyczne wynalazki. Pierwszy z nich to wysokiej jakości kabel zasilający, najlepiej ze srebra, mający zbawienny wpływ na brzmienie. Tyle, że ci co proponują ten gadżet zapominają o wielu metrach kabla sieciowego pod tynkiem i wielu kilometrach napowietrznych linii zasilających do elektrowni. Należało by poprosić zakłady energetyczne o ich wymianę. Są też specjalne maty wytłumiające i "cegły" obciążające sprzęt oraz ciekawa maść koloru różowego, która po wysmarowaniu nią tranzystorów nadaje im lampowego brzmienia. Pomysłowość ludzka celem zarobienia pieniędzy jest nieograniczona, szczególnie w konfrontacji z nieświadomym nabywcom, a najciekawsze jest to, że wielu pseudo naukowców udowadnia rewelacyjny wpływ takich wynalazków na dźwięk. Piszę to ku przestrodze, aby się dobrze zastanowić przed wydaniem ciężko zarobionych pieniędzy.
    Polecam lekturę tej strony http://audiovoodoo.alatar.pl/

Modyfikacje odtwarzaczy CD

    Modyfikacje CD najlepiej zacząć od przeglądu mechanizmu i ewentualnej wymiany lub regeneracji głowicy laserowej. Przeczyścić optykę i przesmarować tor przesuwu głowicy laserowej. W wielu przypadkach przywróci to dawną świetność i sprawność mechanizmowi. Jeżeli jest to jednak odtwarzacz nowy to oczywiście taka konieczność nie zachodzi.

Regeneracja głowicy laserowej
    Są oczywiście modele starsze do których już głowice są nie produkowane i niedostępne, ewentualnie są bardzo drogie i ich cena waha się na poziomie na poziomie 300 - 400 zł. Takie najpopularniejsze to SOAD60A i SOAD70A Technicsa lub PEA1030 Pioneer'a, czy KSS150A Sonego. Wtedy można pomyśleć o regeneracji takiej głowicy. Jest to zajęcie dość żmudne, ale opłacalne. Polega ono na wymianie samego lasera w głowicy. Jako, że nie spotkałem w sprzedaży samych laserów, kupuję więc tanią głowicę np. KSS213 i pozyskuję w ten sposób sam laser.

Sama modyfikacja - regeneracja
   
Przeważnie na warsztat trafiają starsze i wartościowe modele odtwarzaczy i nie zawsze jest potrzeba przerabiania układów ale wystarczy odświeżenie elementów, w szczególności kondensatorów elektrolitycznych, które się najszybciej starzeją.
    Na początek należy pomyśleć o wymianie kondensatorów elektrolitycznych w torze cyfrowym (blokujące zasilanie) na nowe o niskim ESR. Mogą to być np. Sanyo OSCON, inne tantalowe lub takie przeznaczone do płyt głównych w komputerach. Kondensatory elektrolityczne w torze sygnałowym na wysokiej jakości o równej impedancji w całym paśmie przenoszenia i niskim prądzie upływu. Oczywiście powinny być wykonane z dobrych materiałów i być odporne na wpływ środowiska i starzenie się. Dla tego dobrze jest zastosować kondensatory o napięciu pracy dużo wyższym od wymaganego tak aby proces formowania kondensatora równoważył efekt jego starzenia (spadek pojemności).
    Kondensatory w zasilaczu i blokujące przy układach scalonych przetworników i wzmacniaczy operacyjnych są też ważne aby zapewnić niską impedancję zasilania, a co za tym idzie stałą i niską impedancję wyjściową odtwarzacza.
    Wzmacniacze operacyjne powinny się cechować niskimi szumami, niskimi zniekształceniami (THD) oraz dużą szybkością narastania sygnału na wyjściu (S/R), co akurat przekłada się na niskie zniekształcenia intermodulacyjne (TIM). Generalnie powinny być przezroczyste i nie podbarwiać dźwięku, chociaż są tacy, którzy po prostu szukają zmian brzmienia. Wtedy można eksperymentować z różnymi układami montując je na podstawkach.
    Diody w zasilaczu, gniazdo zasilające IEC to tylko nie znaczące gadżety. Można się natomiast pokusić o filtr sieciowy, który skutecznie usunie zakłócenia pochodzące z linii energetycznych. Szybkie diody w zasilaczu tak chętnie stosowane, nie mają żadnego znaczenia dla poprawy brzmienia. No może tyle co złote bezpieczniki i transformator nawinięty srebrnym drutem.
    Podczas modyfikacji CD nie dodaję dodatkowych generatorów kwarcowych, ponieważ jest to jakieś nieporozumienie. Mimo że takt takiego generatora może być bardzo stabilny, ale te druty sterczące wewnątrz obudowy niesamowicie sieją w.cz.. Gdyby nie metalowa obudowa takiego CD, to pewnie sygnał wzorcowy takiego generatora można by odbierać w promieniu kilkudziesięciu metrów. Proszę sobie wyobrazić jaki wpływ taki generator ma na układy wewnątrz CD. Jakie interferencje powoduje i zakłócenia. Zazdroszczę słuchu ludziom, którzy po założeniu takiego cuda są w stanie dostrzec poprawę dźwięku. Takie troszkę Audiovoodoo. Lepszym rozwiązaniem jest dodatkowy, precyzyjny stabilizator z niskim dropoutem i dryfem napięcia dla zasilania generatora zegarowego i dobre odfiltrowanie jego zasilania. Można się pokusić o wymianę samego rezonatora kwarcowego na stabilniejszy, ale nie na dodatkowej płytce.
    Oczywiście wszelkie dodatkowe maści i "cegły" nie znajdują u mnie zrozumienia i odsyłam do lektury strony, której adres wymieniłem wcześniej.

    W dziale podzespoły wymieniłem najbardziej interesujące elementy do modyfikacji odtwarzaczy CD i wzmacniaczy mocy. 

Poniżej kilka zdjęć z modyfikacji:

Amplituner RADMOR 5102

Obudowa i panel tylni:

RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102

Przede wszystkim panel tylni wykonany został z profili aluminiowych. Gniazda DIN zostały zastąpione gniazdami chinch oraz terminalami głośnikowymi akceptującymi gołe przewody, widełki jak również wtyki bananowe. W jednej z wersji zastosowałem gniazda Speakon Neutrika. Liczba tych gniazd różni się zależnie od wersji (korektor) oraz życzeń. W jednej z modyfikacji oryginalne radiatory zastąpiłem profilami A5724, które mają większą powierzchnię. 

I cała reszta:

RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102
RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102 RADMOR 5102

Stopień mocy przeważnie zastępuję rozwiązaniami własnej konstrukcji. Najprostsze rozwiązanie obejmuje płytki robione na wymiar oryginalnych stopni mocy, oczywiście zawierające rozbudowany układ. W bardziej zaawansowanych modyfikacjach adaptuję wzmacniacz PA-004. W wielu przypadkach stosuję też własny przedwzmacniacz regulacyjny. Wymieniam również transformator na toroidalny, ponieważ oryginał trochę buczy i wprowadza przydźwięk.

Odtwarzacze CD

Technics SL-P770 upgrade do SL-P990:

SL-P770 w orginale SL-P770 po przeróbce SL-P770 po przeróbce SL-P770 po przeróbce SL-P770 i SL-P990 razem SL-P990 wewnątrz w orginale

Oczywiście SL-P990 posiada w odróżnieniu od SL-P770 jeszcze liniowy silnik (halotronowy) do napędu płyty oraz hybrydową płytę antywibracyjną. Ta modyfikacja niestety nie zawiera takowych zmian. Dodany został dodatkowy transformator, na płycie uzupełniłem zasilacz i odświeżyłem kondensatory, między innymi w części cyfrowej na Sanyo Oscon.

Technics SL-P999 upgrade do SL-P990:

               

    Tak to nie pomyłka. SL-P999 mimo że efektowniej wygląda i jest modelem o rok młodszym od SL-P990 to w porównaniu do niego jest plastikową zabawką. Przede wszystkim toporny mechanizm z analogowym serwem, które pracuje fatalnie. Ten sam mechanizm stosowano w najbardziej nieudanych modelach SL-PS50 i 70 oraz SL-PA10. Jedyną jego zaletą jest 20-sto bitowy filtr cyfrowy NPC. Chociaż dla ortodoksów to też minus, czyli dodatkowy element zniekształcający dźwięk. Nie mylić z 20-sto bitowymi przetwornikami, które oczywiście są 16-sto bitowe - PCM56. Napis na złotej tabliczce z przodu jest trochę mylący i dotyczy filtra cyfrowego. Również wcześniejsze konstrukcje z napisem np. 18BIT też tyczą się filtrów cyfrowych, również w modelach innych producentów. Oczywiście 999 ma jedno trafo i wspólny zasilacz dla układów analogowych, gdzie w SL-P990 trafa są dwa i zawiera on aż trzy zasilacze dla torów analogowych. Oddzielne dla lewego i prawego kanału oraz trzeci dla wzmacniacza słuchawkowego. Tak więc SL-P999 jest konstrukcją zubożoną choć prezentującą się bardziej efektownie. Ale to już tendencja przemijającej epoki. Technics jeszcze raz tylko miał taki zryw w rozbudowanej konstrukcji CD przy modelu SL-PS900. Oczywiście nie liczę tu SL-P2000, który nie był modelem budżetowym.

Technics SL-PS70 trochę poprawek: